BA’ 2002

Październik 
słowa: Adam Ziemianin
muzyka: Krzysztof Myszkowski
wykonanie: Stare Dobre Małżeństwo 

Edycja druga: SWOJSKA, bo pomimo wielkiej czarnej dziury w festiwalowym budżecie udało się namówić do wyprawy w Bieszczady samych swoich, czyli artystów, z którymi zdarzyło mi się w życiu spożyć niejedną beczkę soli. Artystów przez duże „A”, zdolnych pojawić się na scenie w starej owczarni bez zbędnych pytań i ceregieli, większych wymagań oraz zwyczajowych targów o mamonę. Swojskich arystokratów estrady, zostawiających powyższe kaprysy i przywileje gwiazdorskiej skamielinie oraz jednodniowym jętkom, znanym aż za dobrze z żenujących chałtur Made in TVP, Polsat i TVN. Dzięki takiej postawie znów udało się zrobić coś z niczego i wciągnąć do mądrej zabawy zacnych i szlachetnych ludzi. Po obu stronach widowni. Tym samym Górna Wetlinka na kilka krótkich chwil stała się wzruszającą enklawą Bieszczadzkiego Anioła, któremu obcy jest dylemat: mieć czy być? Bieszczadzki Anioł bez wahania pakuje plecak, przyjeżdża i jest. Po prostu jest! To rozczulające, jak nie wiem co…

Krzysztof Myszkowski